Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur szydełkowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 31 stycznia 2016
Poskręcane
Kiedy wydaje się, że nic nowego mnie nie spotka w zakresie sznurów koralikowych, sieć udowadnia mi, że się bardzo, bardzo mylę... :) I to mnie cieszy, bo lubię nowości.
sobota, 20 września 2014
sobota, 30 sierpnia 2014
Jak rosyjska porcelana
Niespodziewany Koniec Lata obudził mnie dziś myślą, że oto trzeba koniecznie rozpocząć projekt "Piernik staropolski" i usmażyć powidła. Dlatego o nieludzkiej porze pojechałam na rynek, skąd bardziej doświadczone panie straganiarki "wygoniły" mnie i kazały poczekać jakieś 2 tygodnie na śliwki węgierki.
Wspominałam już kiedyś o zmieniającym się guście, o tym, że z czasem zaczęłam lubić np. koronkowe serwetki... i rosyjską porcelanę. Dlatego mój pierwszy sznur robiony techniką ukośnika wygląda jak filiżanka z fabryki Łomonosova :)
Wspominałam już kiedyś o zmieniającym się guście, o tym, że z czasem zaczęłam lubić np. koronkowe serwetki... i rosyjską porcelanę. Dlatego mój pierwszy sznur robiony techniką ukośnika wygląda jak filiżanka z fabryki Łomonosova :)
piątek, 15 sierpnia 2014
Przecież to nie jest blog kulinarny...
Dzień spędzony w kuchni, jak rzadko kiedy ;) Przerób warzyw na ogórki meksykańskie wg przepisu od Tami (klik), baaaardzo ostre i ljutenicę, na którą przepis wypatrzyłam zimą na blogu ChilliBite (klik), która - niechcący trochę - również wyszła ostrzejsza niż bym chciała. "Płynąc" na tej fali, zamieszałam jeszcze w misce trochę płatków owsianych na flapjack wg WhitePlate (klik). Przez kilka godzin cisza przerywana bulgotaniem gotującej się pulpy pomidorowo-paprykowo-bakłażanowej i mieszanie i ... myślenie. Nie na darmo nazywam taki stan kuchnioterapią - w moim zagonionym ostatnio świecie chyba tylko w tych chwilach mam okazję na spokojne przemyślenia - o sytuacji międzynarodowej (nie umiem i nie chcę się od tego oderwać), o planowanym za 3 tygodnie wypadzie do Lizbony, o tym, że już czas zdecydować o dłuższych wakacjach, o inspirujących rozmowach weekendowych...
Teraz jest czas na wino i litewski chleb ze świeżą ljutenicą :)
niedziela, 22 czerwca 2014
piątek, 2 maja 2014
Zimny maj...
W długi weekend ma być 30 stopni - w czwartek 15, w piątek, sobotę i niedziele po 5. Taki żarcik na początek maja ;)
A u mnie bransoletka w ulubionym zestawie kolorystycznym - turkus i czekoladowy brąz.
Udanej reszty majówki. Pogoda się nie poprawi, ale ważniejsze jest dobre towarzystwo i wyśmienity humor!
A u mnie bransoletka w ulubionym zestawie kolorystycznym - turkus i czekoladowy brąz.
Udanej reszty majówki. Pogoda się nie poprawi, ale ważniejsze jest dobre towarzystwo i wyśmienity humor!
wtorek, 18 marca 2014
W pepitkę
Może nie jest to regularna pepitka, ale coś koło tego. Motyw bardzo modny minionej zimy, więc zapragnęłam mieć choćby mały drobiazg w ten deseń.
Uprzejmie donoszę, że praca z jajami trwa. Ze strat - 5 zbitych (pierwszy raz mi się to zdarzyło). Powstaje też trochę nowych prac okołowielkanocnych.
Pozdrawiam serdecznie :)
Uprzejmie donoszę, że praca z jajami trwa. Ze strat - 5 zbitych (pierwszy raz mi się to zdarzyło). Powstaje też trochę nowych prac okołowielkanocnych.
Pozdrawiam serdecznie :)
sobota, 1 lutego 2014
Jakby nic nowego...
W galopce dnia codziennego rozpaczliwie próbuję coś rękodzielniczyć. Najłatwiej jednak szydełkować - szydełko i kordonek z koralikami zajmują mało miejsca w torebce, można je wyciągnąć czekając w przychodni albo na spotkanie... I tak, w różnych miejscach, powstają ostatnio moje bransoletki ;)
A tu warsztat jajeczny:

Dziękuję za Wasze liczne odwiedziny i komentarze pod poprzednim postem. Mam nadzieję, że drobiazgi dotarły do tych z Was, do których je wysłałam. Ostatni pakiecik mam nadzieję wręczyć osobiście.
Pozdrawiam ciepło. Dziś znów było wiosennie :)
A tu warsztat jajeczny:
Dziękuję za Wasze liczne odwiedziny i komentarze pod poprzednim postem. Mam nadzieję, że drobiazgi dotarły do tych z Was, do których je wysłałam. Ostatni pakiecik mam nadzieję wręczyć osobiście.
Pozdrawiam ciepło. Dziś znów było wiosennie :)
niedziela, 19 stycznia 2014
Pół tysiąca!
Głupio byłoby nie odnotować, że to mój pięćsetny wpis tutaj.
Bez statystyk (nie znoszę tabelek i wykresów), podsumowań i fanfarów ;)
Dziękuję, że tutaj zaglądacie i czasem zostawiacie ślad w postaci komentarza. Chociaż nie mówię o tym codziennie to każda wizyta sprawia mi radość.
Postanowiłam podarować upominki-niespodzianki trzem pierwszym osobom, które zostawią komentarz pod tym postem. Zapraszam :)
Pierwsze pół tysiąca zamknę bransoletką z motywem sowy. Jeśli ktoś chciałby je powtórzyć to zdecydowanie zalecam robienie ukośnikiem ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Bez statystyk (nie znoszę tabelek i wykresów), podsumowań i fanfarów ;)
Dziękuję, że tutaj zaglądacie i czasem zostawiacie ślad w postaci komentarza. Chociaż nie mówię o tym codziennie to każda wizyta sprawia mi radość.
Postanowiłam podarować upominki-niespodzianki trzem pierwszym osobom, które zostawią komentarz pod tym postem. Zapraszam :)
Pierwsze pół tysiąca zamknę bransoletką z motywem sowy. Jeśli ktoś chciałby je powtórzyć to zdecydowanie zalecam robienie ukośnikiem ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
sobota, 4 stycznia 2014
Sznury koraliowe i magatama inaczej
Jeszcze jeden sposób na wykorzystanie koralików typu magatama - bransoletka beżowo-brązowa i turkusowo-zielonkawa.
piątek, 1 listopada 2013
piątek, 20 września 2013
Klasycznej kratki czar...
Nie uległam nigdy wcześniej ponadczasowej modzie na tę kratkę. Przyszła i na mnie pora... Drobiazg czarno-czerwono-kremowo-biały nie chce mi zejść z ręki. Bransoletkę ozdobiłam charmsem naturalnie kojarzącym się z Londynem - przedstawiającym Big Bena. Kiedy kilkanaście lat temu pierwszy raz znalazłam się w stolicy Anglii, zwiedzanie zaczęliśmy właśnie od okolic Parlamentu i Westminster Abbey. Nie przeczuwałam wtedy, że pokocham to miasto całym sercem, a górująca nad Tamiza wieża będzie jednym z ulubieńszych widoków :)
A teraz bransoletki - grubsza (moja) na 11 koralików i cieńsza - na 7.
Przyjemnego weekendu. Sobotę spędzę w pracy - przed południem w społecznej, po południu - zawodowej, ale mam nadzieję dobrze się bawić :)
A teraz bransoletki - grubsza (moja) na 11 koralików i cieńsza - na 7.
Przyjemnego weekendu. Sobotę spędzę w pracy - przed południem w społecznej, po południu - zawodowej, ale mam nadzieję dobrze się bawić :)
piątek, 16 sierpnia 2013
Bransoletkowy hurt
Kiedy wczoraj opowiedziałam koleżance, że zrobiłam mnóstwo bransoletek, skwitowała: "Eeee tam, takie zwyczajne..." ;)
Wśród tych zwyczajnych znalazła się jedna szydełkowa - cała biała, rewelacyjnie wygląda na opalonym przegubie.
No to zobaczcie te moje zwyczajne bransoletki :)
Wśród tych zwyczajnych znalazła się jedna szydełkowa - cała biała, rewelacyjnie wygląda na opalonym przegubie.
No to zobaczcie te moje zwyczajne bransoletki :)
środa, 24 lipca 2013
Ratujmy oczko Szymka - wylicytuj bransoletkę
Nie będę się rozpisywać... Skopiuję za stron www.siepomaga.pl:
Dołączam do akcji aukcji-licytacji na rzecz Szymka.
Szymek traci wzrok. Ma prawie 2 latka. Któregoś dnia rodzice zauważyli odblask w prawym oczku synka. USG i badanie dna oka wykazały guza na siatkówce.
Zaczęły się chemioterapie. Lekarze chcieli wykonać zabieg brachyterapii, podczas którego jest uszkadzany nerw wzrokowy. Wtedy Szymek byłby skazany na protezę oka, bez szans na jego uratowanie. Rodzice pojechali na konsultację w Londynie. Tam okazało się, że guz Szymka jest bardzo duży, ale jest 80% szans na uratowanie oka. Przy takim leczeniu chemia (melphalan) jest podawana przez tętnicę udową bezpośrednio do oka. Niestety, w Polsce takiej metody się nie stosuje.
Czas nie jest sprzymierzeńcem, guz potrafi szybko zniszczyć oko. W Londynie czekają na Szymka 7 sierpnia. Zostało niewiele czasu, żeby zebrać pieniądze na kolejne dawki chemii. Na dzień dzisiejszy potrzeba jeszcze nieco 35 tys. zł.
Dołączam do akcji aukcji-licytacji na rzecz Szymka.
Zrobię to, co umiem najlepiej czyli bransoletkę koralikową (przykładowa na zdjęciu)
- wg wskazówek zwycięzcy. Ty wybierasz kolor, wzór, wykończenie...
LICYTUJEMY POD POSTEM W KOMENTARZACH !!!!
Zaczynamy od 5 zł.
Licytacja trwa od dziś do piątku 26 lipca, do godz. 24.00
Osoba, która wygra musi wpłacić pieniądze za pośrednictwem tej strony:
(wybierając czerwony przycisk "Wesprzyj")
w tytule podając "Kre-Akcja dla Szymka" i skontaktować się ze mną mailowo na adres kreakcjablog@gmail.com w celu ustalenia szczegółów
Szczerze zachęcam!!!
czwartek, 18 lipca 2013
Powrót koralików. Na płasko
Ile można zrobić klasycznych bransoletek z drobnych koralików?
Oj, dużo!!! ;)
Jeśli wpleciemy pomiędzy koraliki typu magatama - sznur spłaszczy się.
Oto dowód - dwustronnie kolorowy :)
Oj, dużo!!! ;)
Jeśli wpleciemy pomiędzy koraliki typu magatama - sznur spłaszczy się.
Oto dowód - dwustronnie kolorowy :)
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Lawendowe krople
Kolejna bransoletka. W kolorze fioletowym - z mniejszych koralików matowych i wiekszych, na pewno silver coś tam ;) Jak błyszczące krople na kwiatach lawendy :)
Udanego tygodnia... :)
Udanego tygodnia... :)
sobota, 18 maja 2013
Turecki
Bynajmniej nie święty... Sznur.
Dziergając go, myślałam, że nawet wiele przyjemności ztego nie ma, bo robi się bardzo szybko.
Wyszedł taki ładny, że nie mogę go zdjąć ;)
Chcecie zobaczyć? ;)
Dziergając go, myślałam, że nawet wiele przyjemności ztego nie ma, bo robi się bardzo szybko.
Wyszedł taki ładny, że nie mogę go zdjąć ;)
Chcecie zobaczyć? ;)
sobota, 6 kwietnia 2013
poniedziałek, 28 stycznia 2013
wtorek, 1 stycznia 2013
Kolejna próba cierpliwości
W sobotę zobaczyłam kilka długich sznurów szydełkowych - podwójnie oplatających szyję.
"Kolejna próba cierpliwości" - pomyślałam. Nawlekanie koralików trwało dłużej niż szydełkowanie, ale mam pierwszy naszyjnik zrobiony ta metodą.
Jak Wy rozpoczęłyście Nowy Rok?
"Kolejna próba cierpliwości" - pomyślałam. Nawlekanie koralików trwało dłużej niż szydełkowanie, ale mam pierwszy naszyjnik zrobiony ta metodą.
Jak Wy rozpoczęłyście Nowy Rok?
Subskrybuj:
Posty (Atom)