wtorek, 31 sierpnia 2010

Lubimy herbatkę

i pudełka, w których możemy ją przechowywać.



niedziela, 29 sierpnia 2010

Lusterko muzyczne

Zdjęcie zrobione przed lakierowaniem, a wiec lusterko w szacie roboczej jeszcze ;) Serwetka na całą powierzchnię naklejana metodą "na żelazko" - genialne! Żadnych zmarszczeń ani wybrzuszeń.

czwartek, 26 sierpnia 2010

Więcej lawendy...

Zapowiedziałam onegdaj... Pudełko na chusteczki.
A jutro, jak los da mi zrobić dobre zdjęcie, bedę się chwalić czymś, co dziś zrobiłam na warsztatach i aż nie wierzę, że sama tego dokonałam :)





środa, 25 sierpnia 2010

Jaspis - zauroczenia ciąg dalszy

Jaspis picasso, kulki marmurowe, podłużne nie wiem co...
Nadal jestem zauroczona jaspisem.
Był jeszcze jeden komplet, ale kolega wyrwał go dla żony - może uda się jeszcze kiedyś sfotografować

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Malachitów ciąg dalszy

Zakochana jestem w tych "pastylkach" malachitowych.
Proste i skromne, a jakie piekne kolczyki z nich wyszły... Dla siebie zrobiłam drugą parę i jeden gdzieś już zgubiłam :)
W połaczeniu z walcami ze szkła weneckiego. Na lince jubilerskiej, zielonej.
Korale nawlekała śliczna 10-latka :)

czwartek, 19 sierpnia 2010

środa, 18 sierpnia 2010

Picasso dla Lucy

Miałam pokazać dziś coś innego. Jednak wczoraj pochwaliłam się koleżankom kamieniami, które właśnie przyszły i Lucy zażyczyła sobie kolczyków z przepięknego jaspisu zwanego Picasso. Mnie on też zachwyca :) Dodałyśmy do niego kulki serpentynitu, dwa ruchy "bocianami" i gotowe...
I.

wtorek, 17 sierpnia 2010

Dla Mamy i Córki

Delikatne, w drobny wzorek. Obie Panie wybrały jasny fiolet jako kolor bazowy. Lawenda dla Mamy, bliżej nieokreślone kwiateczki dla Córki.
Efekty oceńcie sami ;)
Na warsztacie jest kolejna, czekoladowa...
I.


poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Filcowanie - odsłona pierwsza

Filcowanie na mokro to specjalizacja Sylwii.
Na razie kwiaty (bardzo efektowna ozdoba), ale z pewnością na tym nie poprzestanie ;)


środa, 11 sierpnia 2010

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Bransoletka popękała

Z natury jestem bardzo niecierpliwa - dlatego wolę biżuterię od decoupage'u. Efekty są niemal natychmiastowe - nie trzeba malować, wycinać, naklejać i lakierować kilka razy... Choć czasem, dla efektu, warto się poświęcić. :)
I.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Mandarynki i pomarańcze

Takiego mam fioła, że do każdych kolczyków czy bransoletki robię jeszcze coś - żeby był komplet.
Sztuczne perełki w kolorze pomarańczowym i łososiowym. Delikatne i zwiewne. Pobrzękujące kusząco przy każdym ruchu ręką :)
I.

I.

sobota, 7 sierpnia 2010

Trochę inaczej...

Cały dzień lało. Na ulicach fontanny z wybijającychy studzienek. W poniedziałek znów pewnie będzie trzeba objechać pół dzielnicy, by dostać się do pracy...
A rok temu odkryłam w moim mieście miejsce, z takim widokiem na Starówkę, że bardzo się zauroczyłam. Lubię dachy starych miast. Zachwycałam się Wilnem, Pragą, Tallinem...
Pokazywałam już te zdjęcia i niektórzy z Was mogą je znać.
Taki przerywnik...
I.




piątek, 6 sierpnia 2010

Pracowity tydzień

Przez ostanie 3 dni dużo pracy - w większości "dekupażowych" - deski, pudełka, talerze, bransoletki... Teraz wszystko schnie, a w niedzielę pojedzie na festyn do Zbąszynia :)
Deseczka -lekko krzywa ;) Do powieszenia w kuchni.
I.

PS.Uświadomiłam sobie dziś jak wiele muszę się jeszcze nauczyć.


poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Agaty Anny

Komplet wykonany specjalnie dla pewnej Anny - mamy nadzieję, że czasem ją zdobi :)
Agat ognisty zielony, srebrne przekładki.
Dzieło Sylwii. Ilona jedynie założyła dwa kółeczka na końcach ("ulubiona" czynność niszcząca paznokcie).

niedziela, 1 sierpnia 2010

Chusteczki ładniej...

Pudełko na chusteczki higieniczne. Zawsze ładniej wygladają w tym niż tekturowym opakowaniu (choć przyznaję, że producenci starają się jakoś urozmaicać swoje pudełka).
Drewno, decoupage, przecierka - zwana też shabby chic.
I.