niedziela, 29 stycznia 2012

Szczęście debiutantki

Szczęście sprzyja odważnym i tym, którzy próbują czegoś pierwszy raz ;) To się u mnie sprawdza, kiedy np. w coś gram. 
Dzisiaj, przy 10-stopniowym mrozie zadebiutowałam na Giełdzie Staroci. 2 miesiace temu pozazdrościłam Michelle zeszytu z nutami i książki z niemieckim gotyckim drukiem. Nie szłam z konkretnymi planami, ale miło byłoby... Widomo - rękodzielniczki zbierają wszystkie szpargały "po mieście". Ale udało się - są i nuty, i stara książka z niemieckim gotykiem, na oko z poczatków XX wieku, albo i starsza (brak roku wydania). Baśnie dla dzieci - Grimm i inni, z ładnymi czarno-białymi ilustracjami. Prawie cała (bez okładki z przodu). Za chwilę zrobi mi się jej żal i odłożę na półkę ;)
Poznajecie bajki po ilustracjach?







sobota, 28 stycznia 2012

POMÓŻMY ANI CIESZYĆ SIE DZIECIŃSTWEM I PROŚBA DO RĘKODZIELNICZEK

1,5-roczna Ania Wieczorek jest chora na mukowiscydozę, na którą aktualnie medycyna nie ma lekarstwa, niestety....
Objawia się ona przede wszystkim przewlekłą chorobą oskrzelowo-płucną oraz niewydolnością trzustki co związane jest z zaburzeniami trawienia i wchłaniania. W skrócie - trzustka produkuje nadmierne ilości lepkiego śluzu, który powoduje zaburzenia we wszystkich narządach posiadających gruczoły śluzowe - powodując częste stany zapalne i infekcje. Poza tym dzieci rozwijają się prawidłowo, ale muszą być odizolowane od siedlisk zarazków np. nie mogą chodzić do przedszkola. Szczegóły można znaleźć tu: http://www.ptwm.org.pl/ oraz http://www.mukowiscydoza.pl/
Leczenie polega na niwelowaniu objawów, ale cały czas trwają prace nad skutecznym lekarstwem na mukowiscydozę.
Koszt leczenia jest bardzo duży. Na dodatek, jeden z rodziców musi pozostawać w domu i opiekować się dzieckiem.
Rodzice Ani (i my) wierzą w postęp medycyny i uważają, że prędzej czy później znajdzie się lekarstwo na mukowiscydozę. Dlatego zamierzają walczyć z chorobą najdłużej jak się da

Pomocą dla Nich będzie 1% naszego podatku. Każda, nawet najmniejsza kwota, pomnożona przez większa ilość ofiarodawców da wymierny efekt w postaci naszej pomocy na leczenie, lekarstwa i rehabilitację Ani.

Pomóżmy Ani cieszyć się dzieciństwem!

Dane do przekazania 1%:
MATIO Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
Nr KRS Fundacji: 0000097900
koniecznie z dopiskiem : na leczenie Anny Wieczorek

Istnieje również możliwość wpłat bezpośrednich na konto Fundacji:
MATIO Fundacja Pomocy Rodzinom i Chorym na Mukowiscydozę
kod swift banku: BPHKPLPK
nr konta: 36 1060 0076 0000 3200 0132 9248
w tytule przelewu: na leczenia Anny Wieczorek


To nie wszystko!!!


W piątek, 24 lutego br. o godzinie 21.00

w klubie bowlingowym:

NIKU Bowling (ul. Piątkowska 200 w Poznaniu)

odbędzie się koncert charytatywny poznańskiego muzyka MEZO,

którego celem jest zebrania środków na kamizelkę, która ułatwi i przedłuży życie Ani.

Impreza organizowana jest pod patronatem fundacji MATIO i wpisana w X Ogólnopolski Tydzień Mukowiscydozy.

Kamizelka oczyszcza płuca z charakterystycznego dla tej choroby śluzu, który jest w gromadzony nadmiernych ilościach. Koszt zakupu kamizelki to ok. 29 000 zł (w zależności od kursu dolara).


Ania testuje kamizelkę.


Biletem wstępu na koncert jest przekazanie datku przy wejściu na rzecz Ani Wieczorek. Nie ma oficjalnej ceny - każda złotówka się liczy.
Podczas koncertu planowana jest loteria fantowa (w zależności od ilości zgromadzonych fantów). Kre-Akcja przekazuje kilka rzeczy zdekupażowanych, trochę biżuterii. Prosimy Koleżanki-Rękodzielniczki o dołączenie do nas. Na pewno macie coś pochowane w szufladach albo szybko i z przyjemnością mogłybyście zrobić coś pięknego. To niewielki gest, ale dla Ani i Jej Rodziców kilka złotych więcej, a tych kilka złotych może zdecydować o wcześniejszym zakupie kamizelki. Prosimy o zgłaszanie się pod postem albo mailowo na ilona@poznanianki.eu. Oczywiście wszystkim Ofiarodawcom oficjalnie tutaj podziękujemy :)


Zapraszam wszystkich również na stronę Ani










poniedziałek, 23 stycznia 2012

Guru i pierwsze ATC

Na pewnym forum (klik) trafiłam na Peninę (klik), która stała się moim GURU w kwestiach scrapbookingu. Wczoraj, z grubsza przejrzałam Jej bloga. Przedwczoraj zaś, zrobiłam swoje pierwsze "ateciaki" (tak to się mówi???) - na temat "Ptaki w zimowym ogrodzie", jako udział w zabawie ogłoszonej właśnie na gorum decoupage24.pl. Nie wiem jeszcze na ile wciągnie mnie scrapbooking, ale podoba mi się.
A teraz mój zimowy ogród...




poniedziałek, 16 stycznia 2012

Gwiazdka w połowie stycznia...

Miało nie być dzisiaj wpisu, ale przed zamknięciem poczty odebrałam paczkę. Kiedy zobaczyłam nadawcę, wiedziałam już wszystko. To mój Secret Pal z wymianki na blogu http://robotkowysecretpal.blog.pl/, w której od lat biorę udział. I... to było lepsze niż Mikołaj i Gwiazdor z zającem i urodzinami razem wzięci ;) Opiszę wszystko, żebyście mi zazdrościli ;) Dostałam 3 paczki herbat - owocową, jabłko z cynamonem i jabłko z przyprawami, czekoladki, gazetkę craftową, piekny stempelek, 4 opakowania serwetek i mnóstwo, mnóstwo, mnóstwo scrapbookingowych przydasi - papierów, naklejek. Jesli coś pominęłam to zobaczycie na zdjęciu.
Bardzo dziękuję mój Secret Palu - uśmiecham się bardzo i Ty wiesz dlaczego :D

niedziela, 15 stycznia 2012

Szycie ręczne

Odkąd wzięłam się za robótkowanie w dorosłym życiu (nastolatką będąc dzierałam całkiem niezłe swetry i szyłam) , niezmiennie zastanawiam się, skąd czerpię cierpliwość, by wycinać drobne elementy papierowe, lakierować po kilka razy i czekac, aby wyschło, nawlekać koraliki i szydełkować. A od wczoraj - robić takie cudeńka. Nie wiem za bardzo nawet jak się nazywa ta tachnika - na swój użytek nazwałam ją szyciem koralików ;)
Aha, z założenia to są kolczyki, ale jeszcze nie wiem, czy takie będzie ich ostateczne przeznaczenie, więc nie założyłam bigli.

sobota, 14 stycznia 2012

Zimno... herbata

Zaskoczył mnie chłód. Sięgam po herbatę i syrop imbirowy, w którym pływają kandyzowane płatki. Uwielbiam ich cierpki smak na języku. Rozgrzewa.
Herbaciarka pochodzi "z czasów", kiedy szukałam sposobu na litery w decou :)





poniedziałek, 9 stycznia 2012

Koral śpiewająco

i onyks na dodatek. Naszyjnik. Nie mam pojęcia, czy te nutki dałoby się wyśpiewać ;) Zdjecie jest jeszcze jednym pokłosiem listopadowych warsztatów Pasartu :)

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Zapraszam na Candy

Candy... Candy...
Na początek. Nowego roku. I z okazji kilku innych nowości w moim życiu i dookoła mnie :)
Bo - jak już wiecie - bardzo lubię robić prezenty.
Proszę zapisywać się do 18 lutego, zostawiając komentarz (umożliwiajacy identyfikację, a więc albo po zalogowaniu albo z podaniem adresu swojego bloga) pod tym postem i umieszczając na pasku bocznym swojego bloga poniższe zdjęcie i link do tego postu. Miło by było, gdybyście także uznali, że warto zacząć na stałe obserwować, co się tutaj dzieje, ale to nie jest warunek do spełnienia. Losowanie i wyniki będą w ciągu tygodnia po tej dacie.
Teraz, co tu dla Was mam... Dzisiaj przydasie biżuteryjne - złota linka, przekładki metaliczne różnokolorowe i czerwone, mix koralików drewnianych i pastelowych dziecięcych (motylki i kwiatki), bigle - otwarte i sztyfty, zapięcia do naszyjników lub bransoletek, rzemyk i wstążeczka do zawieszki, sznureczki do zawieszek do telefonów komórkowych lub kluczy, wykonana przeze mnie kwadratowa zawieszka z domkiem (z drugiej strony chrabąszcz) i herbatki na wieczory.
Zapraszam serdecznie :)