Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ażurowa siatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ażurowa siatka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2012

Musi się błyszczeć!

Jeśli jutro Sylwester to musi się błyszczeć!!! Strój, makijaż, brokat we włosach, biżuteria...
Dobrego Roku 2013 życzę wszystkim, którzy tu zaglądają.
 



środa, 15 sierpnia 2012

Bransoletkowa manufaktura

Z potrzeby chwili i żeby był wybór... Od soboty moje ręce zajęte są głównie szydełkowaniem.


I jakby mimochodem wypełniłam kolejną ażurową rurkę. 



niedziela, 29 lipca 2012

Nowość w Kre-Akcji czyli perełki inaczej podane

Nowość polega na innym wypełnieniu ażurowej rurki - tym razem perełkami dopasowanymi wielkością do średnicy. Użyłam siatki białej, co z jednej strony jakby zamgliło całą perłowość, a z drugiej - nadało koralikom innego wyrazu. Efekt mnie zaskoczył. Co Wy o tym myślicie?

sobota, 21 lipca 2012

Trojaczki i mała myśl, a nawet dwie...

Bransoletki z rurki siatkowo-ażurowej. Były trzy, została jedna... Mam nadzieję, że nowe właścicielki są zadowolone ;)
Bardzo cieszy mnie każdy miły komentarz, każda osoba, która pojawia się w zakładce obserwujących. Często zaskakuje mnie, gdy oglądam jakieś fajne miejsce, a tam w ulubionych widnieję ja :) Serdecznie dziękuję. Tak sobie pomyślałam, że uhonoruję ostatnią bransoletką z poniższego tryptyku - tą jasnoróżową - 75. osobę, która zostanie obserwatorem Kre-Akcji. Jak szybko to nastąpi???
Jutro wybieram się raniutko na pchli targ do Starej Rzeźni. Czytałam wczoraj w prasie lokalnej, że obecny własciciel przymierza się do podjęcia działań w celu sprzedaży terenu. Obawiam się, że dostanie się w ręce jakiegoś dewelopera, który zabuduje kolejny piękny zakątek jakimiś domczyskami. Rzeźnia, wtedy jeszcze nie stara, to lata mojego dzieciństwa. Mieszkaliśmy nie tak daleko, a tam mieściła się normalna ubojnia i przetwarzano mięso. Wszędzie rozchodził się niezbyt przyjemny zapach, który moją Mamę przyprawiał o mdłości. Jakoś tak na poczatku lat 90. ubiegłego (sic!) wieku wyprowadzono produkcję z centrum, coś się porobiło z tymi zakładami... Teren stoi pusty. W 2003 roku, podczas jubileuszu 750-lecia lokacji miasta, otwarto jej podwoje i zrealizowano tam projekt "Miasto" - cykl przedstawień wystawianych przez kilka alternatywnych teatrów, które "działy się" w różnych miejscach na tym ograniczonym obszarze. Do dzisiaj pamiętam wrażenie tajemniczości, niesamowitości... W nastepnym roku próbowano wypromować to miejsce jako alternatywę dla Starego Rynku - ulokowano tu mnóstwo ogródków, kawiarni i restauracji. Od czasu do czasu odbywa się jakiś koncert, impreza artystyczna, pokaz i cotygodniowe pchle targi, a w co drugą sobotę miesiąca - targ staroci. Po raz pierwszy odwiedziałam go - wstyd się przyznać - parę miesięcy temu, a drugi raz - przed tygodniem. Chyba mi się spodobało - skoro tak się rozpisałam na ten temat. Tutaj (klik) możecie obejrzeć zdjęcia Starej Rzeźni. Coraz mniej takich miejsc w Poznaniu...
I jeszcze bransoletki ;) Miłej niedzieli.


sobota, 30 czerwca 2012

Nowość albo koraliki w siatce

Pierwszy raz zobaczyłam je u Weraph (klik) - czy raczej nie zobaczyłam, bo nie mogłam sobie wyobrazić o co chodzi z jakąś siatką. Dopiero niedawno takie bransoletki znalazłam w jednym ze sklepów koralikowych i od razu kupiłam metr tej nylonowej rurki. Efekt jest raczej wakacyjny, ale mam pomysły na nieco bardziej wyrafinowane.

PS. Z pleneru w okolicach południa przegoniła nas burza. Po południu znowu zrobiło sie słonecznie i duszno.