niedziela, 25 sierpnia 2013

Słodkie, różowe...


Pudełeczko...
 

 
 



niedziela, 18 sierpnia 2013

Trzy koralikowe kokardki...

Szybki indywidualny kurs zaowocował trzema koralikowymi kokardkami. Na początek, bo polubiłam to "zszywanie".




piątek, 16 sierpnia 2013

Bransoletkowy hurt

Kiedy wczoraj opowiedziałam koleżance, że zrobiłam mnóstwo bransoletek, skwitowała: "Eeee tam, takie zwyczajne..." ;)
Wśród tych zwyczajnych znalazła się jedna szydełkowa - cała biała, rewelacyjnie wygląda na opalonym przegubie.
No to zobaczcie te moje zwyczajne bransoletki :)





poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Konkursowa metamorfoza

Parę tygodni temu znalazłam się w grupie kilkunastu osób, wybranych przez poznańską restaurację sushi GoKo do ozdobienia ich płatnika (czyli naczynka, w którym podają rachunek i odbierają kasę).
Płatnik okazał się być śliczną, malutką, kamienną, ciężką doniczusią. Uwielbiam takie surowe naczynia i chętnie nic bym z nią nie robiła. Ale konkurs to konkurs ;) Postawiłam, a jakże! - na transferowanie motywów japońskich. Chcecie zobaczyć? :)
Aha, nagrodą były warsztaty robienia sushi, które odbyły się tydzień temu ;)  Wspaniała zabawa i jeszcze lepsze efekty kulinarne...







wtorek, 6 sierpnia 2013

środa, 24 lipca 2013

Ratujmy oczko Szymka - wylicytuj bransoletkę

Nie będę się rozpisywać... Skopiuję za stron www.siepomaga.pl:
Szymek traci wzrok. Ma prawie 2 latka. Któregoś dnia rodzice zauważyli odblask w prawym oczku synka. USG i badanie dna oka wykazały guza na siatkówce.
Zaczęły się chemioterapie. Lekarze chcieli wykonać zabieg brachyterapii, podczas którego jest uszkadzany nerw wzrokowy. Wtedy Szymek byłby skazany na protezę oka, bez szans na jego uratowanie. Rodzice pojechali na konsultację w Londynie. Tam okazało się, że guz Szymka jest bardzo duży, ale jest 80% szans na uratowanie oka. Przy takim leczeniu chemia (melphalan) jest podawana przez tętnicę udową bezpośrednio do oka. Niestety, w Polsce takiej metody się nie stosuje.
 
Czas nie jest sprzymierzeńcem, guz potrafi szybko zniszczyć oko. W Londynie czekają na Szymka 7 sierpnia. Zostało niewiele czasu, żeby zebrać pieniądze na kolejne dawki chemii. Na dzień dzisiejszy potrzeba jeszcze nieco 35 tys. zł.
 

Dołączam do akcji aukcji-licytacji na rzecz Szymka. 
Zrobię to, co umiem najlepiej czyli bransoletkę koralikową (przykładowa na zdjęciu)
- wg wskazówek zwycięzcy. Ty wybierasz kolor, wzór, wykończenie...



 LICYTUJEMY POD POSTEM W KOMENTARZACH !!!!



Zaczynamy od 5 zł.
 
Licytacja trwa od dziś do piątku 26 lipca, do godz. 24.00 
Osoba, która wygra musi wpłacić pieniądze za pośrednictwem tej strony:
(wybierając czerwony przycisk "Wesprzyj")
  w tytule podając "Kre-Akcja dla Szymka" i skontaktować się ze mną mailowo na adres kreakcjablog@gmail.com w celu ustalenia szczegółów
 
Szczerze zachęcam!!!
 
 
 

czwartek, 18 lipca 2013

Powrót koralików. Na płasko

Ile można zrobić klasycznych bransoletek z drobnych koralików?
Oj, dużo!!! ;)
Jeśli wpleciemy pomiędzy koraliki typu magatama - sznur spłaszczy się.
Oto dowód - dwustronnie kolorowy :)


poniedziałek, 15 lipca 2013

Drobne przecieranki

Moje ulubione przecieranki i drobiazgi ze sklepu eko-deco.pl (klik). Są i zakładki do książek, i domki oraz serduszka zawieszki. Samą mnie zadziwia, że cierpliwie potrafię zająć się tak małymi rzeczami - przecież zawsze wolałam duże projekty.
Świat się zmienia :)
Udanego tygodnia...








piątek, 12 lipca 2013

Duży kufer "Na plaży"

Następny z serii dużych kufrów - klimat trochę inny, chociaż też relaksacyjno-wakacyjny. Środek i boki przetarte w stylu shabby chic. Na bokach muszelki, by utrzymać go w tonacji plażowej. Obrazek nieco krótszy niż długość wieczka, ale nawet nie próbowałam zamalowywać tej powierzchni, bo do malowania kompletnie nie mam talentu ;)



wtorek, 2 lipca 2013

Duży kufer zielony

Życzenia były różne - długo trwały ustalenia, podejmowanie decyzji co na górę, co na boki, przeglądałyśmy kartony serwetek i stosy papierów.
Dziś pierwszy z serii dużych kufrów.



niedziela, 23 czerwca 2013

Ceramiczne próby

Ostatnio trochę lepiłam - pod okiem Pawli (klik).
Jak pieknie pisze Ona o ceramice:
Żadne inne rzemiosło nie ma bez wątpienia tak długiej tradycji ani tylu sposobów wyrażenia się i możliwości innowacji co ceramika. Człowiek, który pracuje z gliną jest uprzywilejowany do przeżywania silnych emocji.
Kiedy doświadczysz uczucia, które przychodzi zaraz po otworzeniu pieca, zrozumiesz dlaczego ceramika daje uczucie szczęścia swoim twórcom, tak jak mnie.

Nie doświadczyłam tego uczucia - nie otwierałam pieca, ale przybyło mi kilka ładnych przedmiotów.