sobota, 19 lutego 2011

W magnolie

Chustecznik. Decoupage, spękania.
Nieopodal mojego domu rośnie duża, prawdopodobnie dość "wiekowa" magnolia. Zakwita pierwsza z wszystkich. Co roku czekam i czuję dziecięcą radość, gdy pojawią się białe kwiaty.




I jeszcze zdjęcie magnolii w Zurychu, zrobione wiosną 2 lata temu.

środa, 16 lutego 2011

O niedoskonałości

Na ostatnich zajęciach w szkole usłyszeliśmy od jednego Bardzo Ważnego Pana Dziennikarza i Dyrektora, że nie możemy byc perfekcyjni - ludzie tego nie lubią, wolą, żeby dziennikarze, czy osoby publiczne myliły sie - słowem: były podobne do nich...
Tak mi się to przypomniało, gdy przed chwilą nadawałam charakter pewnej niedoskonałej anielicy. To właśnie pierwsze próby z masą solną, o których wspominałam w weekend. Nie będę oczywiście udawać, że realizowałam tym samym mój autorski projekt, nie nie nie :) Anioły są ze mną od dawna, a pozytywna (o ile w ogóle taka może istnieć) zazdrość, jaka mi towarzyszyła, gdy oglądałam dzieła Moniki popchnęła mnie w końcu do działania.
Jaki jest efekt - każdy może obejrzeć...

Faza produkcyjna ...
 ...i wykończeniowa.


Zresztą, zawsze przygarniam każą anielską pokrakę ;) O, proszę...


Ten poniżej ma przetrącone skrzydło.



Wszystkie są piekne :)

Na koniec doskonała - moja ulubiona, zresztą - puenta o doskonałości


niedziela, 13 lutego 2011

Ulubione przez wiele osób...

...zestawienie kolorystyczne - brązowa - czekolada mleczna (i znowu odwołanie do terminologii spożywczej) - bransoletka i niebieskie motywy. Tym razem bransoletka węższa niż wszystkie ozdabiane przeze mnie wcześniej.
Weekendowe próby z nowościami (efekty pokażę jak dokończę) powiodły się i prawie nie wierzę, że sama zrobiłam coś tak ładnego ;) Co prawda wielkanocnie niewiele już udało się wykonać (zaledwie jeden talerz, a oprócz niego trzy obiecane bransoletki, zaległą szkatułkę, chustecznik i zestaw podkładek pod kubki), tak dalece pochłonęły mnie nowe doświadczenia, ale warto było.
Dodatkowo, dzięki Bei znalazłam się w imbirowym raju :))))))))))



Walentynkowy filc

To będzie prezent walentynkowy i mam nadzieję, że Obdarowana in spe nie zagląda tutaj ;)
Nie mylicie się - te dropsy filcowe już pokazywałyśmy, w innej konfiguracji. Koledze jednak tak się spodobały, że zamówił naszyjnik dla Żony.

piątek, 11 lutego 2011

Będziemy pic herbatę i kilka informacji

Po kilku tygodniach przerwy nareszcie cały weekend można poświęcić na zajęcia twórcze ;) Spróbuję nowej techniki (jesli wyjdzie to się pochwalę), zrobie kilka ozdób wielkanocnych (wczoraj przyszła dostawa drewnianych jajek i innych elementów zajęczych).
No i szykujemy się na kolejny Babi Targ - 6 marca w poznańskiej Galerii Pestka.
I jeszcze podkładki w kwiatkowe motywy...

wtorek, 8 lutego 2011

Czerwone i czarne

Naszyjnik na specjalne zamówienie. Zawsze czuję dużą niepewność, gdy słyszę: "Zrób mi coś czerwonego z czarnym". Obawa, czy sprostam oczekiwaniom, czy to co zrobię, spodoba się... Ten zdał egzamin :) Pastyki szkła weneckiego i kostka z onyksu.
Pozdrawiam Magdę :) Idę zrobić kolczyki...

poniedziałek, 7 lutego 2011

Kura nam uciekła...

Może nie ogłosimy jeszcze początku przygotowań do Wielkanocy, bo talerz jest uniwersalny, chociaż tematyczny... :)
Decoupage, spękania...
PS. Nie mogłam sie powstrzymać od nadania takiego tytułu - są to pierwsze słowa  jednej ze współczesnych reklam :))))

niedziela, 6 lutego 2011

Dawno nie było...

...filcowych kwiatów. W ogóle mniej teraz tworzymy - zajęte innymi obowiązkami, ale i zmianami. Za chwile wszystko sie ustabilizuje i będzie czas, by przychodzace stosy kamieni zamienić na rzeczy bardziej użyteczne.

środa, 2 lutego 2011

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Koral, lawa, koral...

Solidny, ciężki, rzucający się w oczy komplet - naszyjnik i bransoleta... Pastylki z lawy i koral.

niedziela, 23 stycznia 2011

I po targu...

Wspaniała impreza! Uwielbiam takie zbiorowiska kobiet polujących na ciekawy ciuch, stosy ubrań, butów i biżuterii i towarzyszącą  temu atmosferę. Już zapowiadamy naszą obecność na następnym.


sobota, 22 stycznia 2011

BABI TARG JUŻ JUTRO

Zapraszmy do nas od 12.00 do 15.00 - Aula Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, ul.Kutrzeby 10 w Poznaniu :)
I na zachętę - szkatułka z obrazkiem jak ze starej widokówki...


piątek, 21 stycznia 2011

czwartek, 20 stycznia 2011

Mam torebkę czyli pierwsza kopertówka

Nie pierwszą w życiu, bo tę dostałam na 18.urodziny. Klasyczną, czarną, lakierowaną - mam ją do dzisiaj i świetnie sie sprawdza. A ponieważ torebek (a także butów, spódniczek, sweterków, bielizny, szminek, biżuterii i wielu innych rzeczy) nigdy za wiele, więc kiedy tylko zobaczyłam kopertówke z szarego filcu, zapragnęłam ją mieć. Już! Teraz! Natychmiast! Nastepnego dnia kupiłam filc i uszyłyśmy (tutaj specjalne ukłony dla Mamy Sylwii). Już niedługo takie kopertówki będą dostępne w naszym sklepie.
Moja będzie miała premierę na spotkaniu służbowym za tydzień - ciekawe ile osób zwróci na nią uwagę i zapyta skąd ją mam :)

poniedziałek, 17 stycznia 2011

I znowu o herbatce...

Proste pudełko na herbatę z herbacianymi motywami - lisćmi, filiżanką i nazwami regionów herbacianych w Indiach (to na bokach)


niedziela, 16 stycznia 2011

Praca zbiorowa

Nasze wytwory filcowe to zdecydowanie praca wspolna - Sylwia filcuje kulki lub dropsy (przepiekne zawsze, a w ostatnich dniach w ulubionych żywych kolorach), a Ilona składa je w całość.
Zobaczcie sami...

Półprodukty...

Efekt końcowy :)

czwartek, 13 stycznia 2011

Misz-masz

Taki misz-masz kolczykowy - różne rodzaje kamyków przypięte do łańcuszka wdzięcznie pobrzękują w uszach.

środa, 5 stycznia 2011

niedziela, 2 stycznia 2011

Nowy Rok - nowa herbaciarka...

W ostatnie dni starego roku  wzbogacilam sie o kilka nowych herbat we wspaniałych smakach.
Dlatego powstało to pudełko :)