niedziela, 24 lutego 2013

Coś za coś czyli tydzień torbami stojący

Jestem zdecydowaną torebomaniaczką. Lubię torby, torebki, siatki, siateczki. Skórzane, materiałowe, z tworzyw różnorakich. Duże i mniejsze. Codzienne, które zawsze ma sie przy sobie. Na zakupy, na strój kąpielowy i buty sportowe, na laptopa... Własnie, na laptopa! Jemu też należy się ładne opakowanie. Od dawna szukałam czegoś stosownego, oryginalnego, więc kiedy Grube Nici (klik) zainteresowały się pewnym błyszczącym komplecikiem mojej biżuterii, oko mi sie zaświeciło. Jeśli weszliście na bloga Grubych Nici to wiecie dlaczego :) TAK! Dogadałyśmy się szybko, co do wymiany towarowej i  stałam się szczęśliwą posiadaczką takiej oto laptytki (kto z Poznania, ten rozumie ;)  Grube Nici obdarowały mnie także zestawem serwetek, papierem do decou i przydasiami biżuteryjnymi.
Pięknie dziękuję :)



5 komentarzy:

  1. cudne prezenciki :-) pozdrawiam niebiesko :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne prezenty ::) toż to w naszej gwarze poznańskiej ta "tytka" :))) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna ta torba! Do takiej to nawet warto laptopa dokupić! :-)

    OdpowiedzUsuń